
Pojawił się wreszcie stan, pożądany przeze mnie od niepamiętnych już czasów. Od razu przystąpiłam do realizacji zamierzeń, spoczywających sobie spokojnie na dnie głębokiej szuflady. Dokumentacja Aniołów powstała w zadziwiająco szybkim tempie. Trochę problemów stwarzała błękitna draperia, jest wyjątkowo niefotogeniczna, ale nie można mieć do niej o to pretensji. Efekt pożądany został uzyskany dzięki współpracy z draperią pomarańczowo-różową. Dzięki niej moi duchowi przewodnicy nabrali magicznego, bajkowego klimatu. Teraz jeszcze bardziej skłaniają do refleksji...
Angel One musi opuścić moje towarzystwo. Już dawno powinien to uczynić. Nasze relacje zostały zakłócone nieodwracalnie a jego obecność stała się wyjątkowo uciążliwa. Muszę stworzyć sobie innego Anioła, takiego który będzie mnie chronił pod swoimi skrzydłami zarówno przed ulewą jak i palącym słońcem...

A chuj niech idzie.......
OdpowiedzUsuńKarolina
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń